Jak do tej pory amerykański człowiek

GRIGORIJ KLIMOW: „NARÓD BOŻY”. O AUTORZE. ISTOTA PROBLEMU cz.1/2

2018.12.16 11:39 Gazetawarszawska GRIGORIJ KLIMOW: „NARÓD BOŻY”. O AUTORZE. ISTOTA PROBLEMU cz.1/2

GRIGORIJ KLIMOW: „NARÓD BOŻY”. O AUTORZE. ISTOTA PROBLEMU

JUDAISM & ISLAM 15 DECEMBER 2018
GRIGORIJ KLIMOW: „NARÓD BOŻY”.
O AUTORZE. ISTOTA PROBLEMU
Grigorij Klimow Nota autorska - 19 listopada 2000 roku "Biblioteka Grigorija Klimowa":
Григорий Климов - Божий народ
Тут можно читать онлайн Григорий Климов - Божий народ - бесплатно полную версию книги (целиком). Жанр: Политика, издательство Советская Кубань, Пересвет, год 1999. Здесь Вы можете читать полную версию (весь текст) онлайн без регистрации и SMS на сайте LibKing.Ru (ЛибКинг) или прочесть краткое содержание, предисловие (аннотацию), описание и ознакомиться с отзывами (комментариями) о произведении.

Książka „Naród Boży” Grigorija Klimowa lub jej część JEST ZABLOKOWANA PRZEZ ROSKOMNADZOR (Rosyjska Komisja Cenzury). Żebyście Państwo nigdy nie poznali prawdy o tym, jak "was traktują" zaciekli Syjono-nazistowscy sataniści.
Zablokowanie to już się dokonało lub nastąpi w najbliższych dniach, w miarę tego, jak coraz więcej i więcej dostawców usług internetowych (providerów) będzie zmuszonych do zablokowania tej jednej Strony lub całej Witryny, jeśli nie mają możliwości technicznych, co oznacza, że ​​około 30% populacji Rosji już więcej tej Strony nie zobaczy, chyba że za pomocą anonimizera.
"Biblioteka Grigorija Klimowa": g-klimov.info
Całość książki: https://libking.ru/books/sci-/sci-politics/406928-grigoriy-klimov-bozhiy-narod.html
Spis treści
Naród Boży
• O autorze • Istota problemu 1. Co to jest kompleks władzy 2. Jak odnajdywać degeneratów? • Trzy stadia degeneracji 3. Jak Pan myśli, czy jest dużo degeneratów? 4. Skąd Pan wie, może sam Pan jest degeneratem? 5. A dlaczego nie założyć, że wszyscy jesteśmy degeneratami? 6. Co sądzi Pan na temat Międzynarodowego Funduszu Walutowego? 7. Co sądzi Pan o Jelcynie i jego drużynie? 8. Czy może w ROSJI być normalny rząd? 9. Co Pan myśli o bojownikach za "czystość krwi"? 10. A co Pan myśli o małżeństwach zboczeńców i odrodzeniu (stworzeniu) "Nowego Narodu" (ros. - "Новой Нации")? 11. A jak u Pana jest z tematem religii?
  1. Miałem na myśli religię jako przedmiot badań ... 13. Powstaje jakaś ponura beznadziejność 14. Jakie jest Pańskie zdanie na temat masonerii? 15. Czy są dobrzy masoni? 16. Jakie jest Pańskie zdanie na temat ANTYSEMITÓW i ich walki z Żydami? 17. Czy uważa Pan, że istnieje ogólnoświatowy spisek? 18. Jakie główne zadania widzi Pan w swoich wykładach na temat WYŻSZEJ SOCJOLOGII? 19. Czy mogą zboczeńcy mieć dzieci? 20. Czy uważa Pan, że towarzysz X jest zboczeńcem?
Listy (spisy) 1. Komisariat Wojskowy 2. Komisariat Spraw Wewnętrznych (tj. do spraw egzekucji) 3. Listy tajnej policji Związku Radzieckiego ▪ Członkowie Komisji Nadzwyczajnej Piotrogrodu ▪ Członkowie Piotrogrodzkiej Komuny ▪ Członkowie Komisji Nadzwyczajnej Moskwy 4. KOMISARIAT SPRAW ZAGRANICZNYCH 5. KOMISARIAT FINANSÓW ▪ AGENCI FINANSOWI ▪ CZŁONKOWIE KOMISJI TECHNICZNEJ DO SPRAW LIKWIDACJI BANKÓW PRYWATNYCH 6. KOMISARIAT SPRAWIEDLIWOŚCI 7. Lista społecznych obrońców 8. KOMISARIAT EDUKACJI NARODOWEJ 9. Lista dziennikarzy i pracowników centralnych gazet 10. Komisja d/s śledztwa w sprawie zabójstwa Imperatora Mikołaja II 11. Główna Rada Gospodarki Narodowej ▪ Biuro Wyższej Rady Sekcji Ekonomicznej ▪ Rada Komitetu Donieckiego ▪ Członkowie sekcji spółdzielczej ▪ Członkowie sekcji węglowej 12. Biuro Pierwszej Rady Delegatów Robotników i Żołnierzy w Moskwie 13. Centralny Komitet Wykonawczy 4-go Rosyjskiego Kongresu Delegatów Robotniczych i Wiejskich 14. Komitet Centralny V Kongresu 15. Komitet Centralny Socjaldemokratycznej Partii Pracy
  1. Lista Komitetu Centralnego Socjaldemokratycznej Partii Mieńszewików
  2. Lista Komitetu Centralnego Prawego Skrzydła Partii Socjalistów - Rewolucjonistów 18. Lista Komitetu Centralnego Lewego Skrzydła Partii Socjalistów - Rewolucjonistów 19. Oto Komitet Anarchistów w Moskwie 20. Reprezentacja w Lidze Narodów, czyli twarz Związku Radzieckiego 21. Lista dyplomatów ZSRR w Europie 22. Polityczni Przedstawiciele w państwach pozaeuropejskich 23. Rząd ZSRR 24. ŻYDZI W SKŁADZIE OGPU (NKWD) 25. NAJWYŻSZE ORGANA NKWD ▪ KOMISARZE BEZPIECZEŃSTWA PAŃSTWOWEGO 1 STOPNIA ▪ Leningradzkiego Zarządu NKWD ▪ KOMISARZE ZABEZPIECZENIA PAŃSTWOWEGO 2 STOPNIA ▪ To, co robił Jagoda i to, co robił Stalin - było dziecinną igraszką w porównaniu z dyktaturą, panującą wewnątrz żydowskich gett ▪ ŻYDZI W GŁÓWNYM ZARZĄDZIE ŁAGRÓW I OSIEDLI NKWD ▪ ŻYDZI – NACZELNICY ZARZĄDU NKWD W TERENIE
  1. Hitler oskarżał Żydów o to, że zasadzili bolszewizm w Rosji, a teraz rozprzestrzeniają go na cały świat
  2. George Washington - "Żydzi są dżumą społeczeństwa, największymi wrogami społeczeństwa" 10. Mark Cicero: "Żydzi należą do mrocznej i odpychającej siły" 11. Lucius Seneca: "Ten naród zdołał nabyć taki wpływ, że nam, zwycięzcom, dyktuje swoje prawa" 12. Rzymski historyk Tacyt: "Żydzi uważają za skalane wszystko to, co dla nas jest święte" 13. Marius Justynian: "Żydzi zawsze byli sprawcami chrześcijańskich prześladowań" 14. Król Franków - Guntram: "Przeklęty niech będzie ten diabelski i zdradziecki naród żydowski, który żyje tylko podstępami" 15. Prorok Mahomet: "To dla mnie niezrozumiałe, dlaczego nikt do tej pory nie przepędził tego bydła, którego oddech podobny jest do śmierci
  3. Tomasz z Akwinu: "Żydom nie powinno się pozwalać na posiadanie tego, co zdobyli przez lichwę od innych"
  4. Erazm z Rotterdamu: "Jakiż rabunek i ucisk czynią Żydzi wobec biednych"
  5. Martin Luther: "Jeszcze nigdy słońce nie świeciło dla ludzi bardziej krwiożerczych i mściwych" 19. Żydzi do dzisiaj świętują Holokaust, tańcząc na ulicach i nawet upijając się 20. Giordano Bruno: "Żydzi są zadżumioną, trędowatą i niebezpieczną rasą, która zasługuje na wykorzenienie od dnia jej narodzin" 21. Papież Klemens Ósmy: "Cały świat cierpi z powodu lichwy Żydów, ich monopolu i oszustw" 22. Piotr I: "Wolę widzieć Mahometan i pogan w moim kraju, niż Żydów. Ci ostatni są kłamcami i oszustami" 23. Jean Francois Voltaire: „Żydzi są niczym innym jak tylko pogardzanym i barbarzyńskim narodem, który w okresie długiego czasu łączył obrzydliwą chciwość ze strasznym przesądami i niegasnącą nienawiścią do narodów, które ich znoszą i na których oni się bogacą” 24. Benjamin Franklin: „Jeśli my, na mocy Konstytucji, nie usuniemy Żydów ze Stanów Zjednoczonych, to oni za niecałe dwieście lat, rzucą się w dużych ilościach, zwyciężą, połkną kraj i zmienią formę naszych rządów” 25. Fryderyk Wielki: "Władcy nie powinni tracić Żydów z oczu. Powinni uniemożliwiać ich przenikanie do handlu hurtowego" 26. Cesarzowa Maria Teresa: „Nie znam żadnej innej złośliwszej zarazy wewnątrz kraju, niż ta rasa, która rujnuje naród chytrością, lichwą i pożyczaniem pieniędzy”
  6. Cesarzowa Jelizawieta Pietrowna: "Wszyscy Żydzi, mężczyźni i kobiety, niezależnie od pozycji i bogactwa, z całym ich majątkiem powinni być natychmiast usunięci poza granice"
  7. Angielski historyk Edward Gibbon: "Żydzi wykazali zwierzęcą nienawiść wobec Cesarstwa Rzymskiego, które nieustannie niszczyli przez bestialskie morderstwa i rozruchy" 29. Napoleon Bonaparte: "Oni są jak gąsienice lub szarańcza, które pożerają moją Francję" 30. Car Mikołaj I: "Główną przyczyną ruiny chłopów są Żydzi. Swoimi zdolnościami wykorzystują nieszczęsną ludność" 31. Niemieckie generał i strateg Helmuth von Moltke: „Badając kradzieże rzadko Żyd nie jest zaangażowany albo jako wspólnik, albo jako paser” 32. Franz Liszt: „Nadejdzie czas, kiedy wszystkie chrześcijańskie narody, wśród których żyją Żydzi, zadadzą pytanie, znosić ich dalej czy deportować ... czy chcemy życia lub śmierci, zdrowia czy choroby” 33. Japoński naukowiec, książe Mobuchum Okuma: "Żydzi na całym świecie niszczą patriotyzm i zdrowe podstawy państwa"
  1. "Niech nie czeka na przebaczenie Pana Boga ten, który zwróci rzecz, zgubioną przez goja (nie-Żyda)"
  2. Pasternak - Żyd i pederasta 13. Mandelsztam był chorym psychicznie 14. Statystyki amerykańskie mówią, że około 20% populacji Stanów Zjednoczonych jest chorych psychicznie 15. Biorąc pod uwagę fakt, że u Żydów psychicznie chorych jest sześć razy więcej, będziecie patrzeć na świat już innymi oczami 16. Jeżow był żonaty z Żydówką. Karzeł, potwór, kulawy. Krwawy karzełek - jak wtedy go nazywano - najstraszniejsza postać z czasów Wielkiej Czystki w latach trzydziestych 17. Praktycznie cała rewolucja francuska została dokonana przez masonerię i kosztowała Francuzów ponad milion ludzkich istnień 18. Majmonides: Żydzi muszą zerwać ze swoją przeszłością i dołączyć do kultury europejskiej 19. Rewolucyjna psychoza - to znaczy rewolucja związana z chorobami psychicznymi 20. Żydzi zostali wygnani z Anglii w 1290 roku przez króla Edwarda Pierwszego po licznych ujawnieniach zabójstwa chrześcijańskich dzieci przez Żydów w celach rytualnych 21. Sprawa Schneersona-Beilisa dotycząca rytualnego zabójstwa chłopca 22. Wszystkie nieludzkie sekty, z reguły, składają się z psychopatów 23. Polecam przeczytanie analizy książki "Shulchan Aruch"
  1. Liga "B'nai B'rith " (centrum żydowskiej masonerii) osiągnęła zakaz wystawiania sztuki Szekspira ▪ "B'nai B'rith " jest nazywana w USA żydowskim gestapo 11. Pod wpływem Kościoła Katolickiego ukształtował się wizerunek Żyda jako potomka diabła 12. Żydzi praktycznie toczą wojnę ze wszystkimi narodami ziemi, z całym światem. A potem wyją na cały świat, jak wszyscy ich nienawidzą 13. Żydowski Bóg – to karykaturą idei bóstwa 14. W żadnym kraju w Europie Żydom nie żyło się tak dobrze jak w Niemczech, ale ... 15. Żydzi w Niemczech hulali w restauracjach, wynajmowali całe sale, zachowywali się wyzywająco, podczas gdy większość ludności po niszczycielskiej I wojnie światowej żyła w biedzie i zadłużeniu 16. Żydowskie prawo religijne zabrania mieszanych małżeństw 17. Zgodnie z prawem norymberskim Żydzi nie mogli zatrudniać aryjskich pracownic domowych w wieku poniżej 45 lat 18. Można zepsuć literaturę gojów. Można zepsuć, zniekształcić, wypatrzyć ich przemysł i handel 19. Saltykow-Szczedrin: program łajdaków - Żydów
  2. "Ci, którzy mówią o sobie, że są Żydami, nie są nimi, to zgromadzenie satanistów"
  3. "Bij Żydów, ratuj Izraela!" 22. Najbardziej zajadli antysemici znajdują się zawsze wśród samych Żydów 23. Filozofia Nietzschego – to filozofia żądzy władzy i, w dużej mierze, nienawiści do człowieka, wewnętrznie jest związana z Talmudem. 24. Najbardziej zagorzałym antysemitą ze wszystkich niemieckich antysemitów był filozof Kant 25. Księga Powtórzonego Prawa – to najbardziej zła księga żydowska 26. Dlaczego Żydzi zbierają pieniądze od wszystkich i płacą tej oto paskudnicy - Bakuninej, prawnuczki anarchisty Bakunina? 27. Dzieci Theodora Herzla, założyciela syjonizmu, wyrzekły się swego ojca 28. Żydzi nie są narodem, to choroba 29. Aleksander II został zabity przez bombę, rzuconą przez Żyda Griniewickiego - Appelbauma 30. "Nie ma nic, co by mogło zbliżyć Chrześcijan do Żydów" 31. Dzisiaj wszystkie tureckie i rosyjskie łaźnie w Ameryce - to zakłady pederastyczne
  1. Całkowitym władcą Węgier był Żyd Matias Rakoczy (Rakosi)
  2. Nordau-Sjudfeld wprost nazywał wielkiego pisarza Lwa Tołstoja degeneratem najwyższego rzędu 5. Korzenie antysemityzmu ukryte są w głębi samego judaizmu i jego obecnej manifestacji - syjonizmie 6. W Greenwich Village, gdzie mieszkają lesbijki i pederaści 7. Prezydent Roosevelt był z domieszką krwi żydowskiej 8. Zamach na Aleksandra II, Cara - Wyzwoliciela, przeprowadzono dnia 13-go 9. Wszystkie te orliki byli masonami - pederastami 10. W walce o władzę jedna banda Żydów wieszała inną bandę Żydów 11. Całą prasę niemiecką Amerykanie oddali w ręce Żydów. Natomiast Żydzi zatrudnili do pracy pederastów - Niemców 12. Żydzi wnoszą rozkład do współczesnej kultury 13. Jeśli słyszysz słowo "feministka", to zwykle jest to upozorowanie, za tym zwykle kryje się lesbijstwo 14. Typową żydowską cechą jest zepsucie, rozkład, zniszczenie 15. Co sami Żydzi mówią o antysemityzmie
  3. W składzie sowieckiego rządu zarówno przy Leninie jak i Stalinie było około 80% czystych Żydów. A pozostali 20% - to byli zamaskowani pół-Żydzi lub degeneraci, żonaci z Żydówkami
  4. Siedem milionów najbardziej utalentowanych, najbardziej gospodarskich i najbardziej pracowitych chłopów rosyjskich, na których opierała się zawsze Rosja. Zlikwidowano ich wraz z rodzinami, z dziećmi 18. We wioskach pozostali tylko „kombiedy” (komitety biedoty – G.K.), lenie i pijani kalecy 19. Dwadzieścia milionów Rosjan - kwiat narodu rosyjskiego – zlikwidowano w Gułagu 20. Gelman, Rozowski, Roizman, Bakłanow i jeszcze 3000 takich samych gelmanów. Teraz – to nasi kapłani. Są wszędzie 21. Grupa oszustów w Taszkiencie została postawiona przed sądem - wszyscy Żydzi - podziemni milionerzy Taszkientu 22. "Dlaczego mam harować?" 23. U Żydów psychicznie chorych według formuły profesora Lombroso jest sześciokrotnie więcej, niż u nie-Żydów
Rozdział 11. Idealna narzeczona
Załączniki do książki • 01. Twórczość ludowa. Poemat o Żydzie. Moskwa, 1935 rok • 02. Kiriłł Bielaninow. Niebieskie świerki na Kremlu. I pili też • 03. Israel Shamir. Sprawdzenie zawszenia • 04. Odpowiedzi Głównego Rabina Izraela amerykańskim Żydom • 05. Sto praw z Shulchan Arucha • 06. L. Frey. O autentyczności protokołów Syjonu • 07. PROTOKOŁY MĘDRCÓW SYJOŃSKICH • 08. L. N. Gumilev. Niezgodność • 09. Boris Mironow. O żydowskim faszyzmie • 10. L.N. Gumilew. Błądzący superetos (ros. - Блуждающий суперэтнос) • 11. E. Topol. Pokochaj Rosję, Borysie Abramowiczu! 12. Solomon Lurie. Antysemityzm w starożytnym świecie • 13. Tatiana Putiatina. Lomehuza lub model umierającego społeczeństwa • Apel do czytelników i wydawców
O autorze
GRIGORIJ PIOTROWICZ KLIMOW
📷 Rosyjski pisarz, członek Związku Pisarzy Rosji. Autor bestsellera "MASZYNA TERRORU", wydanego w 12 językach w "Reader's Digest" w nakładzie ponad 17 milionów egzemplarzy. Trzy filmy według tej książki zostały nakręcone w Anglii, Niemczech i Stanach Zjednoczonych w latach 1953-1954. Niemiecki film „WEG OHNE UMKEHR" („DROGA BEZ POWROTU”), został nagrodzony na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie w 1954 roku, zyskując tytuł „najlepszego niemieckiego filmu roku.” Angielski "THE ROAD OF NO RETURN" (DROGA BEZ POWROTU") i amerykański film "NO WAY BACK" ("NIE MA DROGI POWROTNEJ") przez długi czas nie schodziły z ekranów całego świata.
Autor książek:
Grigorij Klimow urodził się 26 września 1918 roku w mieście Nowoczerkask, w Rosji, w rodzinie lekarza. W 1941 roku ukończył z wyróżnieniem Nowoczerkaski Instytut Przemysłowy i wstąpił do Wojskowo - Dyplomatycznej Akademii w Moskwie.
W 1945 roku ukończył AKADEMIĘ i został wysłany do pracy w Berlinie jako czołowy inżynier RADZIECKIEJ ADMINISTRACJI WOJSKOWEJ.
W 1947 r. otrzymał rozkaz powrotu do STALINOWSKIEJ MOSKWY. Po długich rozmyślaniach uciekł do NIEMIEC ZACHODNICH.
W latach 1949-1950 pracował w CIA nad ściśle tajnym tematem „UPADEK SYSTEMU KOMUNISTYCZNEGO PRZY POMOCY LUDZI SPECJALNEGO TYPU. LUDZI Z KOMPLEKSEM WŁADZY (UTAJONEGO KOMPLEKSU HOMOSEKSUALIZMU LENINA)”. Nazwa zakodowana – PROJEKT HARWARDZKI. W latach 1951-55 był przewodniczącym Centralnego Związku Powojennych Emigrantów z ZSRR (TSOPE, ros. - ЦОПЭ) i redaktorem naczelnym czasopism „Wolność” i „Antykomunista” (to ostatnie w języku niemieckim).
W latach 1958-59 pracował jako konsultant w PROJEKCIE KORNELLSKIM w Nowym Jorku, gdzie również zajmowano się wszelkiego rodzaju sprytnymi badaniami psychologicznymi, związanymi z Powstaniem Węgierskim 1956 roku.
Wyniki 50 lat pracy nad tym tematem znalazły swoje odzwierciedlenie w siedmiu książkach. Ostatnie trzy książki są streszczeniem serii wykładów, przeznaczonych dla całego dowództwa KGB w przededniu PIERIESTROJKI.
Wszystkie książki zostały wydane przez Wydawnictwo SOWIETSKAJA KUBAŃ, miasto KRASNODAR, ROSJA. Całkowity nakład już przekroczył milion egzemplarzy.
Zmarł Grigorij Piotrowicz Klimow 10.12.2007 roku.
W sprawie zamówień należy skontaktować się z przedstawicielem Wydawnictwa SOWIETSKAJA KUBAŃ. MIRONOW WŁADIMIR LEONIDOWICZ przez e-mail[klimov_[email protected]](mailto:[email protected])
Możecie Państwo przesłać swoje opinie o książkach na adres e-mail: [klimov_[email protected]](mailto:[email protected])
lub napisać na adres:
GREGORY KLIMOV 48-34 91 place Elmhurst New York 11373 USA
ISTOTA PROBLEMU
CO TO JEST KOMPLEKS WŁADZY
- Grigoriju Piotrowiczu, pracuje Pan z ludźmi szczególnego rodzaju, ludźmi z kompleksem władzy – już przez 50 lat. Co to są za ludzie? Czym jest "Kompleks władzy"? Czym jest "Kompleks wodza"? Jaka jest istota tego problemu?
- Gdy bliscy krewni żenią się ze sobą, to dzieci z tych małżeństw będą degeneratami. Jest to stary, dobrze znany wszystkim fakt. Dlatego Cerkiew zabrania małżeństw między krewnymi. Aż do szóstego pokolenia. Jeśli jednak grupa przywódców religijnych będzie robić odwrotnie i będzie popierać takie małżeństwa, a nawet zakazywać małżeństw poza granicami swojej sekty, to ta sekta po 4-5 pokoleniach będzie pełna degeneratów.
Czy zna Pan jakąś sektę, która zakazuje małżeństw mieszanych i robi to już od kilku tysięcy lat? Zgadza się. Wszyscy znamy tę sektę.
Wielu degeneratów posiada niezwykłe cechy - takie jak nienasycona chęć dominowania, nienormalne, wręcz patologiczne pragnienie, aby być zawsze na wierzchu. Wielu z nich ma jawne i nienasycone pragnienie władzy. Ci degeneraci czują się „wybranymi”, „elitą” (megalomania, mania wielkości), ale równocześnie w tym samym czasie czują się „prześladowanymi” i „ściganymi” (mania prześladowcza). Bo przecież "mania wielkości" i "mania prześladowcza" są rodzonymi siostrami. Wszystko to jest elementarną prawdą. Przedszkolem.
A teraz pomówmy o tym problemie na bardziej wysokim poziomie - na poziomie wyższej socjologii (degenerologii), w dziedzinie, w której pracuję już od ponad 50 lat.
Praktycznie wszyscy przywódcy światowi mają wyraźny wrodzony kompleks władzy. Ten kompleks, z reguły, jest wynikiem stłumionego sadyzmu, który z kolei jest związany z utajonym homoseksualizmem.
Kompleks ukrytego homoseksualizmu Lenina ("Kompleks wodza") był dokładnie badany w CIA pod koniec lat 40-tych i na początku lat 50-tych. Nazwa kodowa tych ściśle tajnych badań naukowych – to Projekt Harvardzki. Tam, pracując w grupie naukowców Projektu Harvardzkiego, po raz pierwszy spotkałem się z tym tematem. Dowolna dobrze zorganizowana grupa ludzi, która ma wiedzę na ten zakazany temat, może wyszukiwać i przesuwać do władzy przyszłych liderów jako pionków w światowej grze szachowej. Jest rzeczą oczywistą, że przywódcy zwyrodniałej, zdegenerowanej sekty, którzy dobrze znają ten problem na własnej skórze i którzy praktykują w tej grze już kilka tysięcy lat, mają ogromną przewagę nad tymi, którzy grają bez wiedzy, bez przygotowania, i jeszcze w dodatku na ślepo.
Wszyscy widzieliśmy w telewizji jak 5-6 dorodnych sanitariuszy nie może sobie poradzić z jednym wątłym szaleńcem. Energia, wytwarzana przez tego szaleńca – jest najlepszą ilustracją tego, jaką naprawdę przemożną energię ma na wpół zwariowany sadystyczny zwyrodnialec, ogarnięty żądzą władzy.
Ci ludzie - są jak broń masowego rażenia. W dniu dzisiejszym wielu ludzi już zna podstawowe zasady konstrukcji bomby atomowej, ale tylko bardzo ograniczony krąg wtajemniczonych posiada wiedzę i umiejętności, niezbędne do produkcji broni jądrowej i, co jest nie mniej ważne, jest w stanie dostarczyć głowicę nuklearną do celu, wykorzystując ją do zniszczenia struktur państwowych. To samo dotyczy też wiedzy z zakresu wyższej socjologii, jednak degeneraci są bardziej skuteczni w niszczeniu krajów niż broń jądrowa. Są oni prawie tak samo skuteczni (ale w tym samym czasie tak samo niebezpieczni) jak broń biologiczna.
Degeneraci, z reguły, nienawidzą normalnych ludzi. W końcu "diabeł nie może kochać i nie kocha tych, którzy kochają". Wstrętnym zboczeńcom, zwyrodnialcomsprawia prawdziwie sadystyczną przyjemność oglądanie jak pewien na pół szalony przywódca – zboczeniec, wyniesiony przez nich do władzy w pewnym kraju, idzie na wojnę z innym na wpół szalonym sadystą – zboczeńcem, przyprowadzonego przez nich do władzy na przywódcę innego państwa, a miliony i miliony zwykłych ludzi giną przy tym dla zabawy i sadystycznej przyjemności tych przywódców zdegenerowanej sekty.
Chce mnie Pan zapytać - jak to się robi? Odbywa się to za pośrednictwem masonerii. Masoni, Illuminati, Rotary i tak dalej (imię nasze - Legion, bo nas jest wielu – odpowiedzieli Mu demony), wszystko są to kluby, gdzie degeneraci uważnie obserwują zachowanie potencjalnych kandydatów, a po potwierdzeniu obecności silnych skłonności homo-sadystycznych, zaczynają aktywnie przesuwać ich do dźwigni władzy.
- Jak znaleźć degeneratów?
- Zanim odpowiem na to pytanie, najpierw wyjaśnijmy, czym jest degeneracja.
Przede wszystkim chcę uściślić, że sam terminu degenerat używamy jako czysto medyczny termin, a nie jako słowo obraźliwe. Ci z Państwa, którzy nie mogą znieść nawet wzmianki o tym terminie (a takich spotkałem sporo w ciągu 50 lat, zwłaszcza w kręgach literackich) mogą zastąpić go słowem zboczeniec, zwyrodnialec ( w tłumaczeniu będę używał głównie terminu „zboczeniec” – A.L. ). Mówią, że pomaga. Powtarzam - w otaczającym nas świecie degeneratem może się okazać nawet cichy, dobrze wychowany profesor estetyki na lokalnym uniwersytecie.
Tak więc, degeneracja - jest to naturalny proces, który istnieje na ziemi od tysięcy już lat. Degeneracja – to integralna część cyklu życia. Narodziny, młodość, dojrzałość, starczy zachód słońca, śmierć. Na poziomie pojedynczej osoby proces ten jest dobrze znany każdemu z nas i nie trzeba go nikomu wyjaśniać. Dlatego będziemy mówić tutaj o degeneracji na poziomie klanu (rodziny).
Wielu historyków już od dawna zwróciło uwagę na fakt, że cykl życiowy klanów jest bardzo podobny do cyklu życia jednostki. Wygląda na to, że Pan Bóg (lub Matka Natura, jeśli ktoś tak chce) daje każdemu klanowi w przybliżeniu równy okres czasu dla życia na naszej grzesznej ziemi.
Natomiast kiedy dany klan przekroczył już etap dojrzałości i wszedł w złoty wiek starczego zachodu słońca, Pan Bóg (Matka Natura) daje mu pierwszy dzwonek. Ten dzwonek mówi członkom klanu o tym, że czas tego klanu tu na ziemi dobiega końca. Wyraża się to w tym, że pragnienie kontynuowania prokreacji poprzez naturalne stosunki seksualne jest odłączone.
Jeśli klan słucha głosu Boga i pozostaje bezdzietny lub przyjmuje na wychowanie przybrane dzieci, to wtedy oczekuje go złota starość. Do tego czasu klan zwykle osiąga dobrą pomyślność finansową i może już brać udział w różnych rodzajach działalności charytatywnej, takich jak: normalna sztuka, normalna nauka, normalna literatura. Członkowie tego klanu spokojnie cieszą się złotą porą starczego zachodu słońca tego rodu i w końcu odchodzą do innego świata, pozostawiając ludziom fundusze charytatywne na pamiątkę o swoich dobrych uczynkach.
Z drugiej strony, jeśli okaże się to nieposłuszny klan, tj. klan, który zbuntował się przeciwko Bogu, to jego członkowie będą ignorować głos Boga i będą starali się oszukać Pana Boga na różne sposoby.
Będą starali się oszukać Boga sztuczną inseminacją (czynioną palcem; obecnie również igłą – in vitro - A.L), fałszywymi, lipnymi małżeństwami - spać ze swoją żoną, a wyobrażać w głowie, że śpią z mężczyzną, albo z psem, albo z rodzoną matką („ёб твою мать”), lub oszukać Boga w taki oto sposób - żona, za pozwoleniem męża degenerata (lub bez jego zgody) idzie do lokalnego pubu i znajduje tam sobie na jedną noc niczego nie podejrzewającego zdrowego normalnego faceta. W narodzie wszystko to nazywa się "na cudzym ch.. wjechać do raju".
Jak widać, naród rosyjski o takich ludziach wiedział już od dawna i wyrażał swoją opinię na ich temat, na pierwszy rzut oka w mało zrozumiałych, w wielu przysłowiach.
Tak więc, członkowie tego nieposłusznego, walczącego z Bogiem klanu, z reguły zaczynają wspierać i finansować już nie normalną, a zdegenerowaną działalność charytatywną: sztukę zdegenerowaną, zdegenerowaną naukę, zdegenerowaną literaturę. Przy tym poprzez środki masowej informacji będą przekonywać wszystkich, że wszystko to, czym się oni zajmują - jest normalne i że nie ma w tym nic złego, a ten, kto nie akceptuje tego – jest człowiekiem zacofanym i wrogiem postępu światowego.
Dla takich przebiegłych lisów, Pan Bóg (Matka Natura) wkrótce daje drugi dzwonek. Do nienormalnego życia seksualnego dochodzą u nich jeszcze choroby psychiczne. Jeśli jednak i po tym klan będzie w dalszym ciągu trwał w walce z Bogiem, to rozlega się dla nich trzeci i ostatni dzwonek w postaci wad wrodzonych, takich jak charłactwo (ros. – кахексия) (uschnięta, sucha ręka - Stalin), końska stopa (Goebbels), rozszczep wargi (zajęcza warga), rozszczep podniebienia, zez i tak dalej i temu podobne. W normalnych, prymitywnych warunkach gwarantuje to odejście nieposłusznego klanu ze sceny historycznej w ciągu jednego lub dwóch pokoleń. Kto, przy zdrowych zmysłach, zechce poślubić zezowatego, sadystycznego, chromego i garbatego seksualnego zboczeńca?
Trzy stadia degeneracji
Tak więc, degeneracja ma trzy stadia:
  1. Perwersje (zboczenia) seksualne
  2. Choroby psychiczne
  3. Wady wrodzone
Teraz, gdy już jesteśmy zaznajomieni z trzema stadiami degeneracji, możemy wrócić do Pańskiego pytania, jak znaleźć degeneratów.
Znaleźć ich jest bardzo łatwo. Wystarczy tylko spojrzeć na drzewo genealogiczne danego klanu.
Jeśli drzewo genealogiczne, rodzinne jest zdrowe, jeśli ma wiele nowych gałęzi i wiele nowych, zdrowych pędów (zdrowych dzieci), to przed nami znajduje się normalny i zdrowy klan. Jeśli natomiast to drzewo genealogiczne wysycha (dużo par bezdzietnych), albo jeśli ma wiele martwych gałęzi (samobójstwa, choroby psychiczne, nienormalne dzieci), to patrzą Państwo na klan, który już wszedł w złotą fazę zachodu. Pozostaje nam teraz tylko ustalić, jakiego rodzaju jest ten zdegenerowany klan: bogobojny czy walczący z Bogiem. Jest to również łatwe do wykonania. Po prostu należy uważnie przyjrzeć się temu, co ten klan wspiera w otaczającym go życiu. Czy rozprzestrzenia on truciznę dekadencji w sztuce, nauce i literaturze, czy też walczy z tym ze wszystkich sił i popiera normalną sztukę, normalną naukę i normalną literaturę.
– Jak Pan myśli, czy jest dużo degeneratów?
- Statystyki dotyczące trzeciego (3) stadium degeneracji (wady wrodzone) i statystyki dotyczące drugiego (2) stadium degeneracji (choroby psychiczne) znajdują się w otwartej prasie. Możecie Państwo znaleźć je sami. Natomiast statystyk pierwszego stadium degeneracji (perwersje seksualne) - tak łatwo znaleźć nie można.
Weźmy dane opublikowane w USA przez doktora Wittelsa i doktora Kinseya. Dr Wittels w swojej pracy "Życie seksualne kobiet amerykańskich" podaje nam następujące statystyki:
Kobiety niezamężne:
20% - miało wielokrotne związki homoseksualne z innymi kobietami; 51% - marzyło o związkach homoseksualnych z innymi kobietami aż do orgazmu włącznie.
Kobiety zamężne:
15% - miało wielokrotne związki homoseksualne z innymi kobietami; 32% - marzyło o związkach homoseksualnych z innymi kobietami aż do orgazmu włącznie.
A jak te sprawy wyglądają u mężczyzn? Dr Kinsey podaje nam następujące statystyki:
4% - miało wielokrotne związki homoseksualne z innymi mężczyznami 33% - marzyło o związkach homoseksualnych z innymi mężczyznami aż do orgazmu włącznie
Inne prace naukowe dostarczają nam nieco innego rozrzutu danych, ale większość z nich mieści się w przedziale 33-50%. Tak więc - co trzeci (co drugi) człowiek trafia do pierwszego stadium degeneracji.
Kiedy te dane zostały przeanalizowane według kryteriów zawodowych, to otrzymano dość interesujący obraz:
- 5% - chłopi (farmerzy); - 10% - robotnicy (w fabrykach); - 50% - intelektualiści; - 75% - pracownicy literatury i sztuki; - 90% - pracownicy środków masowego przekazu.
Ta statystyka daje nam nowe spojrzenie na dawną ideę o walce klas (o walce klasowej). Jednak walki klasowej nie bogatych z biednymi, a degeneratów z normalnymi ludźmi.

submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]


2017.03.06 12:16 ben13022 Kosmos Humboldta. Jak zapomnieliśmy o niemieckim geniuszu.

Za życia sławą ustępował tylko Napoleonowi, inspirował setki uczonych, poetów i prozaików. Popadł w zapomnienie, choć niemal w pojedynkę wymyślił naturę.
Kiedy w 1847 roku ukazał się drugi tom „Kosmosu", dzieła życia Alexandra von Humboldta, pruski naturalista – tym terminem określano wówczas przyrodników – z niepokojem pytał swego wydawcę o reakcje. Nigdy nie zapominał negatywnych recenzji, choć te prawie się nie pojawiały. Wydawca Johann Georg von Cotta uspokoił swojego autora, zapewniając, że ludzie „dosłownie bili się" o egzemplarze, a jego biura zostały „wręcz splądrowane". Publikacja cieszyła się takim powodzeniem, że oferowano za nią łapówki, a paczki z książkami przeznaczonymi dla księgarzy w Londynie i Petersburgu w tajemniczych okolicznościach ginęły, trafiając do – jak pisze w świetnej biografii Humboldta „Człowiek, który zrozumiał naturę" Andrea Wulf – „zdesperowanych klientów w Hamburgu i Wiedniu".
Humboldt był wówczas u szczytu. Pierwsze dwa tomy „Kosmosu" z czterech opublikowanych za jego życia doczekały się w ciągu czterech lat aż trzech angielskich wydań (wyłączając skandalicznie źle przetłumaczoną wersję piracką), rozchodząc się w nakładzie 40 tysięcy egzemplarzy w samej Wielkiej Brytanii. W Niemczech pierwszy tom sprzedał się w kilka miesięcy w 20 tysiącach. Przekłady, w tym na język polski, pojawiły się natychmiast. Wspomniany von Cotta mówił o „epokowej" popularności książki. Nie widział tylu zamówień nawet wtedy, gdy Goethe – zresztą przyjaciel Humboldta – opublikował swoje opus magnum, „Fausta".
Skąd wzięło się to szaleństwo na punkcie „Kosmosu"? Otóż Humboldt pisał o przyrodzie jak nikt przed nim, łącząc wrażliwość poety z niekwestionowanym autorytetem naukowca. W jego prozie kolorowe promienie zorzy „splatały się w migoczącym morzu ognia", a opowieści o migracjach ludzi, o roślinach i zwierzętach sąsiadowały z trudniejszymi zagadnieniami i nowatorskimi ustaleniami na temat magnetyzmu ziemskiego, wulkanów czy linii wiecznego śniegu. Zachwyt artysty i „twórcza siła wyobraźni" były dla tego berlińczyka tak samo istotne, jak skrupulatność pomiarów i sumienność naukowca. W drugim tomie – równie popularnym co pierwszy – Niemiec ukazał historię ludzkości od czasów starożytnych do współczesności, ale zamiast suchych faktów pisał m.in. o poezji, sztuce, polityce, rolnictwie, a także o uczuciach.
W całym „Kosmosie" Humboldt przedstawił swoją wizję świata i życia, nad którą pracował przez bez mała pół wieku. Świat organiczny w jego ujęciu przestał być sumą części, którą chcieli w nim widzieć oświeceniowi naturaliści. Humboldt odrzucił mechanicyzm, dojrzał w naturze „żyjącą całość", w której wszystko jest ze sobą powiązane i tworzy przypominającą sieć „misterną konstrukcję". „W tym wielkim ciągu przyczynowo-skutkowym – pisał, wyprzedzając epokę – żaden element nie może być rozważany w oderwaniu od innych".
Ale już przed wydaniem „Kosmosu" uważano Humboldta za największego naukowca swoich czasów – uchodził za człowieka, który zrewolucjonizował sposób postrzegania świata ożywionego. Legendą uczyniła go pięcioletnia podróż, w trakcie której oczarowały go tropiki, wspiął się na uważany wówczas za najwyższy szczyt na Ziemi ekwadorski wulkan Chimborazo i dowiódł, że istnieje wodne połączenie między dwiema największymi rzekami Ameryki Południowej: Amazonką i Orinoko. Zasłynął między innymi tym, że wymyślił znane dziś ze wszystkich map pogody izotermy, odkrył równik magnetyczny, wprowadził pojęcia wegetacji i stref klimatycznych. Jako pierwszy mówił też – na przykładzie wenezuelskich plantacji – o szkodliwych zmianach klimatycznych wywołanych przez człowieka. Zamiast umieszczać rośliny w przyjętych z góry kategoriach, ukazał wegetację przez pryzmat klimatu i położenia, co było radykalną nowością, która dziś kształtuje nasze rozumienie ekosystemów, a jego „Ansichten der Natur" („Widoki natury") dały początek nowoczesnej literaturze podróżniczej.
Jeśli chcielibyśmy sporządzić krótką listę tych, którym Humboldt dostarczył inspiracji, znalazłyby się na niej niemal wszystkie największe znakomitości XIX wieku z zakresu nauk przyrodniczych. Humboldt natchnął między innymi: autorów teorii ewolucji Charlesa Darwina i Alfreda Russella Wallace'a, ojca nowoczesnej geologii Charlesa Lyella, ojca ekologii Ernsta Häckla i George'a Perkinsa Marsha, który zainicjował współczesną ochronę przyrody. A mowa tu wyłącznie o wpływach bezpośrednich i takich, do których naukowcy otwarcie się przyznawali! „Nic nigdy nie rozbudziło mojego zapału bardziej niż »Personal Narrative« Humboldta" – pisał Darwin, dodając, że „znał ją niemal na pamięć". Darwin wprost „wielbił" Humboldta. Bez niego nie wsiadłby na okręt „Beagle", a co za tym idzie nie dotarłby na Galapagos, gdzie narodziły się zręby jego najważniejszej teorii. Warto zresztą dodać, że i Humboldt cenił Darwina. Po lekturze „Podróży na okręcie »Beagle«" napisał do niego: „Ma pan przed sobą wspaniałą przyszłość".
Ale berlińczyk inspirował nie tylko naukowców. Dla Goethego był częściowym natchnieniem przy kreacji postaci Heinricha Fausta, pojawia się także w jego „Powinowactwach z wyboru", w których Ofelia mówi: „Jakże chętnie słuchałabym kiedyś opowiadającego Humboldta". Wielu ludzi miało się zresztą przekonać o prawdziwości słów największego niemieckiego poety, że spędzić kilka dni z autorem „Kosmosu" to „jak przeżyć kilka lat". Wszechstronną wiedzą oszałamiał, a poza tym... nie dawał nikomu dojść do słowa. Humboldt zainspirował ponadto „Waldena" Henry'ego Davida Thoreau, a także ostatni poemat Edgara Allana Poego „Eureka" (odpowiedź na „Kosmos"). Hołdem dla jego wypraw jest „Wspaniałe Orinoko" Jules'a Verne'a (kapitan Nemo ma z kolei wszystkie dzieła Humboldta). Cytują go zresztą właściwie wszyscy wielcy romantycy – obok utworów Goethego i Poego naturalista gości także w twórczości lorda Byrona, Williama Wordswortha i Walta Whitmana.
Autor „Kosmosu" pochodził z dobrej pruskiej arystokratycznej rodziny. Urodził się w Berlinie w 1769 roku. Jego ojciec, Alexander Georg, był szambelanem u Fryderyka Wilhelma II (chrzestnego Alexandra, który z kolei będzie piastował tę samą funkcję u dwóch kolejnych Fryderyków Wilhelmów), matka Marie Elisabeth była córką bogatego przedsiębiorcy. Zimy Humboldtowie spędzali w Berlinie, miesiące letnie w rodzinnej posiadłości w Tegel. Alexander Georg zmarł, gdy jego synowie Alexander i Wilhelm mieli odpowiednio 9 i 11 lat. Śmierć ojca oznaczała koniec sielskiego dzieciństwa. Apodyktyczna matka – być może to jej zawdzięczał cięty język, z którego słynął – postanowiła zapewnić chłopcom jak najlepsze wykształcenie i zatrudniła wymagających guwernerów. Nigdy nie była zadowolona z ich postępów, a sam Alexander uchodził nawet za przygłupiego. Marie Elisabeth miała też jasno określoną wizję przyszłości synów: pragnęła, by pracowali w pruskiej administracji.
Choć przyrodnicze zainteresowania Humboldta ujawniły się już w jego dzieciństwie, chłopak nie zamierzał buntować się przeciwko matce. Wprawdzie marzył o podróżach, ale ukończył Akademię Górniczą we Freibergu i mimo wszystko przygody z górnictwem nie traktował do końca jako przykrego zesłania. Trzyletni kurs na uczelni zajął dysponującemu wprost niewiarygodną pamięcią młodzieńcowi osiem miesięcy i w wieku zaledwie 22 lat został on inspektorem górniczym. Na tym nie koniec – porażony brakiem podstawowej wiedzy u górników, napisał dla nich podręcznik. Skonstruował lampę działającą głęboko pod ziemią, wynalazł maskę do oddychania, wreszcie zaś otworzył darmową szkołę dla górników (warto dodać, że jego brat założył pierwszy berliński uniwersytet, znany dziś jako Uniwersytet Humboldtów). Wymarzoną wyprawę do Ameryki Południowej umożliwiły Alexandrowi śmierć matki w 1796 roku i spadek w wysokości stu tysięcy talarów (jak ogromna to suma uświadamia fakt, że wystarczyła ona z nawiązką na pięcioletnią podróż, a kiedy Fryderyk Wilhelm III przyznał mu przyzwoitą roczną pensję jako szambelanowi, miała ona wysokość 2,5 tysiąca talarów).
Gdy tylko odziedziczył pieniądze, zabrał się do dzieła. Najpierw uznał, że musi się dokształcić z geologii, botaniki, zoologii i astronomii. W Jenie eksperymentował z elektrycznością, w Dreźnie opanował sekstans, w Wiedniu badał rośliny tropikalne w cieplarniach cesarskich ogrodów. Zimę spędził w Salzburgu, gdzie zdobywał doświadczenie w pomiarze gór i meteorologii. W 1798 roku był już gotów, ale z powodu wojen morskich nie mógł opuścić Francji drogą morską. Szczęśliwie rok później udało mu się wyprosić u króla Hiszpanii Karola IV paszport umożliwiający poruszanie się po wszystkich hiszpańskich terytoriach zamorskich. 16 lipca 1799 roku Humboldt wraz z poznanym w Paryżu botanikiem Aimé Bonplandem przybył do Cumany w Nowej Andaluzji (dzisiejsza Wenezuela). Bogactwo tropikalnego życia z miejsca go poraziło.
W lutym 1800 roku wybrał się na poszukiwanie Casiquiare, rzeki łączącej Orinoko z Amazonką, której istnienie powszechnie podawano w wątpliwość. W ciągu czterech miesięcy niesamowitej wędrówki pokonał niespełna 2800 kilometrów. Sławę przyniosły mu już same listy z podróży, w których opisywał cuda natury. Czytelnicy nie mogli się oprzeć choćby tchnącemu duchem epoki opisowi wnętrza ekwadorskiego wulkanu Pichincha: „Nikt nie jest w stanie wyobrazić sobie nic równie ponurego, bezgranicznie smutnego i ostatecznego jak to, co tam zobaczyłem". Podczas gdy w Europie znano 6 tysięcy gatunków roślin, Humboldt przywiózł ze swej wyprawy 60 tysięcy okazów, w tym 2 tysiące gatunków, o których do tej pory w Europie nikt nie słyszał. „Czytał rośliny – pisze Andrea Wulf – jak inni czytają książki".
Tak szczęśliwy jak w Ameryce Południowej miał już Humboldt nie być nigdy, po powrocie do Europy osiadł w Paryżu, do Berlina – prowincjonalnego, jak zauważał – wybrał się dopiero rok później i utknął tam z powodu wojny Prus z Francją. Ale to Paryż miał się stać – ku zgorszeniu niektórych rodaków – jego drugim domem, tam środowisko naukowe było najprężniejsze. Humboldt nie wiedział, że na następną wyprawę przyjdzie mu czekać ćwierć wieku. Marzył o Indiach i Himalajach, ale Kompania Wschodnioindyjska – znająca poglądy niemieckiego naturalisty na niewolnictwo – storpedowała jego plany.
Ponownie miał wyruszyć dopiero w 1829 roku do Rosji, gdzie zobaczył i zbadał Sybir, Ałtaj, Step Kazachski i Morze Kaspijskie. Druga wyprawa, choć nie tak efektowna, pomogła mu ostatecznie „scalić, potwierdzić i powiązać" wszystko, nad czym latami pracował. Rosjan najbardziej uradowało to, że potwierdziła się teza Humboldta, iż występowaniu złota i platyny towarzyszy obecność diamentów. W trakcie wyprawy odnaleziono je na Uralu. W Orsku Humboldt poznał z kolei Polaka Jana Prospera Witkiewicza, zagorzałego miłośnika jego twórczości i zesłańca, któremu karę śmierci za udział w organizacji uczniowskiej Czarni Bracia zamieniono na dożywotnią służbę wojskową na Syberii. Niemiec marzył o wyzwoleniu rosyjskich chłopów, ale wiedział, że to nierealne, udało mu się jednak wpłynąć na ułaskawienie kilku skazańców. Za jego wstawiennictwem Mikołaj I awansował i przeniósł Witkiewicza.
Humboldt nie pojawił się oczywiście znikąd, samorodni geniusze, którzy w pojedynkę odkrywają nowe światy, raczej w nauce nie występują. Choć wyrósł ponad naukowców swoich czasów, był niewątpliwie dziecięciem epoki. W równej mierze ukształtowały go oświeceniowe ideały, co romantyczna wrażliwość. Nic nie miało większego wpływu na niemieckiego przyrodnika niż rewolucja francuska 1789 roku, która dla całego pokolenia romantyków stała się nośnikiem oświeconych wartości. Młody Alexander wielkim podziwem darzył także ojców założycieli Stanów Zjednoczonych i gorąco popierał przyświecające im ideały, którym przeciwstawiał europejski despotyzm. Przyjaźnił się z Thomasem Jeffersonem (amerykański prezydent skwapliwie korzystał z wiedzy Humboldta o Meksyku) i słynnym rewolucjonistą Simónem Bolívarem.
Ale opiniom wielkiego przyrodoznawcy nie brakowało wyważenia. Dostrzegał, że „ojczyzna wolności" opiera swoją potęgę na niewolnictwie, rozumiał też, jak łatwo rewolucja przeciwko kolonialistom i „barbarzyństwu cywilizowanego człowieka" potrafi obrócić się w dyktaturę. Prorocze okazały się też jego słowa o Stanach Zjednoczonych, które określił jako „kartezjański wir, który porywa i wciąga wszystko w mdłą monotonię". Mierzył, notował, klasyfikował i badał z gorliwością godną encyklopedysty, ale wniósł do nauki także „czucie i wiarę", odchodząc przy tym od wizji człowieka jako pana i posiadacza natury. Romantyzm, kojarzony w Polsce za sprawą Adama Mickiewicza ze sprzeciwem wobec „szkiełka i oka", w Europie – szczególnie w Anglii i Niemczech – był w istocie bardzo mocno związany z nauką, czego znakomitym przykładem piszący wiersze chemik Humphry Davy, wybitny poeta Samuel Coleridge czy sam Johann Wolfgang Goethe, który zajmował się m.in. optyką, anatomią porównawczą i wulkanami. To właśnie za sprawą romantycznych inspiracji Humboldt przeniósł Kantowską koncepcję wiedzy jako systematycznego konstruktu na świat przyrody. Kant uświadomił mu także doniosłość subiektywnego poznania. W naturze zaś, jak na romantyka zaznajomionego z filozofią Friedricha Schellinga przystało, niemiecki przyrodnik dostrzegał żywy organizm.
Zapewne nie byłoby romantyzmu Humboldta i takiego Humboldta, jakiego poznała nauka, gdyby nie spotkanie ze wspomnianym już Goethem. Umożliwił je młodemu Alexandrowi mieszkający w Jenie i obracający się w kręgach niemieckich romantyków brat. Wilhelm w 1794 roku przedstawił Alexandra Goethemu i Schillerowi (ten drugi zresztą uważał, że młodszy Humboldt odciąga autora „Cierpień młodego Wertera" od poezji i estetyki ku nauce). To dzięki Goethemu Humboldt uznał, że „to, co przemawia do duszy, umyka pomiarom". Stąd wzięło się także jego – tak pociągające z punktu widzenia czytelników – holistyczne podejście, w którym wszystko się ze sobą łączyło: to, co wielkie i małe, wyczulenie na szczegół z wielką wizją, nauka ze sztuką, poezją i historią. Dług wobec autora „Fausta" naukowiec spłacił dedykacją w „Essai sur la géographie des plantes" (Esej o geografii roślin), ale trzeba pamiętać, że i Goethe niemało mu zawdzięczał. Wspólnie spędzili wiele godzin na dyskusjach i... w laboratoriach.
Nie ma człowieka, którego nazwisko nosiłoby więcej obiektów, poczynając od pasm górskich, a na 300 gatunkach roślin i 100 zwierząt kończąc. Dlaczego więc kolos zwany „Szekspirem nauki" (w moskiewskiej gazecie), „jednym z cudów świata" (przez amerykańskiego transcendentalistę Ralpha Waldo Emersona) i „największym człowiekiem od czasów potopu" (przez Fryderyka Wilhelma IV), którego stulecie urodzin świętowano na całym świecie (w Nowym Jorku zebrał się 20-tysięczny tłum, w Berlinie na ulice wyległo 80 tysięcy osób mimo rzęsistego deszczu), ostatecznie popadł w zapomnienie, bo tak chyba należy określić jego dzisiejszą pozycję w świecie nauki?
Powody tego stanu rzeczy są złożone. Należałoby wśród nich wymienić choćby niechęć do niemieckich naukowców po obu wojnach światowych (dotknęła ona także m.in. Ernsta Häckla). Przede wszystkim jednak autor „Kosmosu" nie sformułował żadnej wielkiej teorii. To dlatego dziś w łańcuchu wielkich naturalistów i biologów wymienia się jednym tchem Linneusza, Darwina i Watsona z Crickiem, a o pruskim geniuszu zapomina się chyba nawet częściej niż o pierwszym genetyku Mendlu. Popularnością Humboldt cieszy się głównie w Ameryce Południowej (jako inspirator Bolivara i piewca kontynentu), a także w Niemczech, gdzie Daniel Kehlmann poświęcił mu i wielkiemu matematykowi Gaussowi bestsellerową (i przeniesioną na duży ekran) powieść „Rachuba świata".
Dobrze więc, że ukazała się znakomita książka Andrei Wulf, tym bardziej że dopiero dziś widać, jak wiele dla nauki – szczególnie dla ekologii – i dla naszego zrozumienia własnej pozycji i roli w świecie zrobił Humboldt. W dobie „szóstego wymierania" (zagłady gatunków za sprawą m.in. globalnego ocieplenia, z którą aktualnie mamy do czynienia) jego przesłanie jest szczególnie żywe: „Człowiek może jedynie działać w zgodzie z naturą i dostosowywać jej siły na swój użytek, pojmując jej prawa".
Niemiecki naturalista dożył niemal dziewięćdziesiątki, ale można zaryzykować twierdzenie, że jego największe dzieło ukazało się kilka miesięcy po jego śmierci, kiedy pod koniec 1859 roku Charles Darwin opublikował „O powstawaniu gatunków". Bez wielkiej wizji Humboldta nie byłoby wielkiej teorii Darwina i całej plejady przyrodoznawców.
autor: Krzysztof Cieślik
źródło: http://www.rp.pl/Plus-Minus/303029925-Kosmos-Humboldta-Jak-zapomnielismy-o-niemieckim-geniuszu.html#ap-4
submitted by ben13022 to Polska [link] [comments]